Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
wtorek, 31 października 2006
PLANETARIUM
19:27, szczoteczka , biżu
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 października 2006
wieczór szarlotkowy :))
Jestem w Trójmieście ale zajmuję się głównie siostrzenicą więc mało mam czasu wyłącznie dla siebie.. A teraz mały blond diabełek śpi więc mogę trochę pobujać się po łączu...

Upiekłam szarlotkę i pachnie w całym domu kwaskowatymi jabłkami i słodyczą ciasta. Oczywiście zapomniałam o cynamonie ale i tak jest pysznie... aż mole z szaf wyfrunęły i porzuciły swetry spożywane pokątnie i systematycznie. Płyną teraz w powietrzu w sobie tylko znanym kierunku wzbijając kłębki kurzu skrzydełkami. Kołują przy lampie szukając chwil szybko umykającego szczęście...

Popijam sok jabłkowy z wódeczką i powoli zagłębiam się w fotel słuchając trójkowej listy, ktoś czasem coś do mnie nastuka na gadu, spokojnie i sennie, mrocznie i ciepło, rozkosznie...

Piątkowy spokojny wieczór - to lubię :)
21:26, szczoteczka
Link Komentarze (2) »
środa, 25 października 2006
Kraków Główny - Gdańsk Wrzeszcz - 12.00
Dym unosi się nad herbatą, krąży chwilę w chwiejącym się, turkoczącym wagonie warsu. Słońce snuje się przez brudne szyby, falujące firanki, kurz. Łuk tęczy za porysowanym oknem, gra światła, chmury sunące w zawrotnym tempie jak ja.
Westchnienia i śmierdzące skarpetki współpasażerów. Bit ze słuchawek sąsiadki drążący mózg w każdej chwili, nawet we śnie. Dzwonki telefonów w róznych skalach.
-Piwo zimne, browar!!
-Poproszę bilety do kontroli.
-Dziękuję.
-Czy ktoś chce coś do picia, Coś słodkiego??
-czy ktoś się dosiadł na ostatniej stacji??

Za oknem ściagamy się z lasami, jesienną aurą i kolorami jak z albumu: złoto, szaro, srebrzyście, zielono, brunatnie, czarno... mgliście.
Obraz uzupełniany szumem i stukotem kół.
Furkot wiatru w nieszczelnym oknie, cierpki zapaszek moczu w toalecie, strzępki papieru na podłodze. Zimna woda tryskająca w niewiadomym kierunku, gdy już straciło się nadzieję,że w ogóle jest.
Mózg kołata mi się od ucha do ucha, przetacza się w rytm jazdy.
Podróż Kraków Główny - Gdańsk Wrzeszcz .
22:46, szczoteczka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 października 2006
mój jedyny... ;-)

Jest ze mną wszędzie, zawsze mi towarzyszy, milczy kiedy trzeba, czasem szepnie coś miłego do ucha... Przypomina o najważniejszych datach, spotkaniach, czasem pogania, żebym zdążyła. Budzi mnie co rano śpiewem słowiczym :)

Nie wymaga bym była piękna i zadbana w każdej sytuacji i o każdej dnia godzinie :P

Mój jedyny, najwierniejszy..

telefon komórkowy :-D

18:41, szczoteczka
Link Komentarze (2) »