Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Kategorie: Wszystkie | Zdjęcia | biżu | nucąc :) | podróże małe i duże;) | przemyślenia wieczorową porą
RSS
sobota, 06 kwietnia 2013
po wizycie..
Trochę się uspokoiłam.
W przyszłą niedzielę idę do szpitala i w poniedziałek mam mieć krótki zabieg diagnostyczny a potem już tylko czekanie na wyniki i poznam mniej lub bardziej surowy wyrok..


S. zadzwonił dziś, tak dobrze było go usłyszeć chociaż nie zmienia to faktu, że tęsknię za nim strasznie i mam nadzieję, że niedługo przyleci choć na krótki weekend.. 
Jakie to dziwne, że gdy wreszcie pojawił się ktoś z kim jest dobrze.. coś własnie się musi dziać.. z resztą nasza znajomość od początku przebiega dla mnie w szpitalach i na L4.. Po 30 człowiek zaczyna się sypać :P

piątek, 05 kwietnia 2013
...
Z S. jest dobrze... ale oczywiście, jak jest dobrze to coś się musi dziać.. 
Odebrałam cytologię.. piękna trójeczka. Jutro idę do mojego ulubionego gina.. ma mi powiedzieć co dalej.. bo jakieś badania mam zrobić kolejne (położna coś wspomniała o jakimś łyżeczkowaniu więc mina mi zrzedła... )
Boję się bo jak wczytałam się w wynik i poszukałam w wiki i oczywiście mam nadprodukcję scenariuszy... Cóż wybrakowany ze mnie egzemplarz... 
poniedziałek, 28 stycznia 2013
pora zacząć rozglądać się za nową pracą... 
sobota, 26 stycznia 2013
..
Gdybyś tu był
byłoby mi cieplej,
słuchałabym o czym myślisz,
jaki miałeś dzień.
Może 
opowiedziałbyś mi
o sobie...
czwartek, 24 stycznia 2013
rozkminka...
... notoryczna.
O S. i o tym co nas łaczy, o tym jak jest daleko i że chwilowo nawet nie bardzo mam kasę żeby do niego lecieć bez jego wkładu (czego akurat nie chcę... a raczej chciałabym unikać bo mi mało komfortowo z tym). Chciałabym żeby coś ruszyło ale to ja bym chciała... jemu, czasem takie mam wrażenie dobrze jest, jak jest... teraz całkiem letnia znajomość na odległość... 

A druga... praca- nieustannie ten sam temat. Jak można tak mało zarabiać (ja wiem, że to nie jest minimalna pensja- ale niewiele większa). Naprawdę zastanawiam się jak to jest, że jeszcze mi się chce robić po 160 zabiegów w 5 godzin i jeszcze w tym czasie ćwiczyć z zaangażowaniem z pacjentką z mózgowym porażeniem.. Jestem sama, nikt mi nie pomaga... Dowiedziałam się wczoraj, że w tym roku nie dostaniemy żadnej premii ani dodatku urlopowego, które do tej pory delikatnie reperowały mi budżet.. Prywatni pacjenci są.. fakt ale niezbyt regularnie i nie jestem w stanie przewidzieć ile jestem w stanie zarobić co miesiąc by móc się zwolnić.. A jeszcze maluchy z MPDz, męczy mnie by zrobić kurs NDT koszt jakieś 15 tys. ale dałoby możliwość lepszej pracy albo otwarcia gabinetu- byłabym jedną z niewielu w okolicy mogącą rehabilitować małe dzieci z problemami neurologicznymi... no i co mam zrobić?? 
Chyba tylko wygrać w totka ...
piątek, 11 stycznia 2013
blue...
Błękit
nawet wielki
ma dno
czasem dwa

a ja chcę tylko
ślizgać się po powierzchni
płynąć
jak suchy liść
w błękicie 
jego oczu
poniedziałek, 19 listopada 2012
po kawałku...
rozsypuję się... 
łzy kapią na podłogę.
wszystko jest,
jak powinno być
a jednak
nic.
sobota, 13 października 2012
praca...
w jednej popadłam w totalny marazm... Nie mam siły, chęci... moja szefowa ma milion pomysłów co jeszcze możnaby zrealizować. Wszystko super tylko jest jedna zagwostka maleńka... wszystko chce realizować mną, sztuk jeden, rąk dwie... najlepiej w tym samym czasie i przede wszystkim przy tej samej pensji (kuźwa tylko po co ja studiowałam, kończyłam kursy skoro zarabiam tyle, co sprzątaczka w urzędzie miasta??). Na razie olałam temat... pewnie jak wróci będą dalsze pertraktacje bo ja na pewno ja wyżej opisany układ nie póję, od 3 lat pracuję za tą samą stawkę, robię wszystko a nawet więcej.. Powinnam dostać podwyżkę:) i tego będę się trzymać. A co??!!
jesiennie...
Chodzę na grzyby, randkuję (wirtulanie głównie), pracuję....i niby już nic, już wszystko przyklepane, zapomniane, wymazane... Kilka słów od niego, zignorowanych... ale śnię, przypominam sobie?? Da się to skończyć?? Da się zapomnieć?? 
niedziela, 23 września 2012
ciekawie...
Wróciłam ze szkolenia, egzamin myślę, że udało mi się zdać i to całkiem dobrze:)
Wczoraj wieczorem jak zawsze bankiet, tańce, spojrzenia... Rozmowy o związkach ze stardzymi, młodszymi... P ma przemyślenia o związku z 3 lata starszą kobietą, powiedziałam mu, że byłam w takim związku. Zapowiadała się ciekawa rozmowa ale reszta towarzystwa nas porwała... potem tańce, szukanie się wzrokiem... chwila gdy staliśmy trzymając się za ręce.. Ale ja nie jestem od niego starsza 3 lata tylko 8... Mam niezaprzeczalną skónność ku niemu, dojrzalszemu czasem niż moi rówieśnicy... ale to nierealne marzenie.. jak sen, który lepiej niech zostanie niespełniony :)

***

A wcześniej... mój image sukienkowy działa.. podciągałam sobie rajstopy myśląc, że nikt mnie nie obserwuje... I słyszę głos -To jawna prowokacja.. I wiadomo potem skąd te zdrady.. Odpowiedziałam zaczepnie, że to nie mój problem.. -Ale mój tak- no cóż... 
 
***

Coraz lepiej czuję się we własnej skórze i w tym, że on wreszcie, pomalu znika z mojego serca chociaż byl moment wczoraj, że płakałam... drań.. niech już sobie idzie!!
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7